konferencje - Wspomnienia z wyjazdu
Uważałam, że konferencje to najnudniejsze spotkania jakie mogła ludzkość wymyślić. Na każdym takim szkoleniu, mówiliśmy o sprawach i informacjach, które można było znaleźć właściwie w każdej książce. Wystarczyło poświęcić godzinkę dziennie na samo dokształcanie, a przynajmniej nie wymagało to podróży przez pół Polski. Moje zdanie o konferencjach zmieniło się na jednej z nich. Siedziałam jak zwykle znudzona, gdy podszedł do mnie Paweł. Zagadał najpierw o pogodzie, a później zapytał jak mi się podoba na konferencji. Długo się nie namyślając odpowiedziałam mu, co tak naprawdę sądzę o takich spotkaniach. Jakież było moje zdziwienie, gdy po godzinie czasu okazało się, że jednym z prowadzących te
konferencje był właśnie Paweł. Zrobiło mi się strasznie głupio. Dopiero wtedy zdałam sobie sprawę z tego, jak wiele wysiłku muszą włożyć organizatorzy, aby przygotować takie spotkanie. Po jego wykładzie, który był już ostatnim tego dnia, podeszłam do Pawła i w ramach przeprosin zaprosiłam go na kolację. Zgodził się. Od tej pory częściej uczestniczę w takich szkoleniach, oczywiście już tylko w towarzystwie Pawła.
Inne z tej kategorii